Blog > Komentarze do wpisu
Agnieszka opowiada i godzi

papuzińska  Drugie opowiadanie bardziej nam się podobało. Autorka fajnie zarysowała sytuację dla dziecka stresową - kłótnię rodziców. Agnieszkę przytłacza to, że mama i tata nie odzywają się do siebie. Pojawia się Głowogonek, który podpowiada jej rozwiązanie problemu. Smakowity zapach upieczonego ciasta zwabia do kuchni rodziców, którzy zapominają o kłótni i odkrywczo stwierdzają:

Nie jesteśmy chyba...Tacy bardzo okropni...Skoro urodziliśmy taką wspaniałą córkę!

W pierwszym opowiadaniu Agnieszka wymyśla nowoczesną bajkę (cokolwiek to znaczy) o kotku, który szuka swojej mamy. W szukaniu pomaga mu piesek, który bardzo chce, żeby mamusią kotka okazał się futrzany dywan czy szczotka do zamiatania. Poszukiwacze nie mogą się porozumieć do czasu, gdy kotek mówi: Moja mama (...) karmi nas codziennie mleczkiem i wtedy mamusią okazuje się...

Joanna Papuzińska, Agnieszka opowiada bajkę; Placek zgody i pogody, Literatura 1999

piątek, 17 października 2008, kultur-alnie